Forum Polskie Forum Pianistyczne Strona Główna Polskie Forum Pianistyczne

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Rachmaninov Etude op. 33 nr 4(5)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Polskie Forum Pianistyczne Strona Główna -> Nagrania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
parkerqs
Przeciętniak



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 12 Sie 2009
Posty: 37
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Pianista

PostWysłany: Wto 12:41, 01 Wrz 2009    Temat postu: Rachmaninov Etude op. 33 nr 4(5)

Krutko: według Was ktora interpretacja najleprza?
http://www.youtube.com/watch?v=jx0_ZoRugHY&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=LT0GcGO-wZY
http://www.youtube.com/watch?v=OoKk_Y5hO0s
zaznaczam ze chodzi mi o interpretacje bo na ostatnim nagraniu są błędy Jezyk


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Swistak
Mistrz Klawiatury



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 655
Przeczytał: 27 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź/Bydgoszcz
Płeć: Pianista

PostWysłany: Wto 14:56, 01 Wrz 2009    Temat postu:

Hmm, w sumie chyba Ashkenazy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mziel
Finezyjny Wirtuoz



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 01 Sie 2007
Posty: 1195
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków
Płeć: Pianista

PostWysłany: Wto 15:24, 01 Wrz 2009    Temat postu:

Jak dla mnie chyba nikt nie pobije Luganskiego w tej etiudzie, ostatnia interpretacja trochę odstaje od reszty moim zdaniem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
parkerqs
Przeciętniak



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 12 Sie 2009
Posty: 37
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Pianista

PostWysłany: Wto 16:00, 01 Wrz 2009    Temat postu:

hmmm... ostatni jest zagrany bardzo ostro i z przytupem. luganski gra dla mnie za wolno....

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość




Kto mieszka za sciana



PostWysłany: Wto 19:23, 01 Wrz 2009    Temat postu:

Dla mnie najlepsza jest interpretacja Luganskiego. Za wolno? hm własnie w tym tkwi piękno tej interpretacji... posłuchaj jaką magię oddaje w tym utworze. Początek, takie jakby niepewne skradanie się. Wyciąganie głosów, żadna nuta nie jest przypadkowa, wszystko przemyślane.
Lubię też interpretacje Richtera, choć nie tak bardzo jak Luganskiego. Askhenazy gra dla mnie trochę za szybko, może mniej nostalgicznie?
Wersja Lykhina w ogóle mi sie nie podoba, szczególnei to miejsce od 1:09, brakuje mi wyrazu miejscami w jego grze i ogólnie gra tak, jakby miał wszystkich gdzieś łacznie z tym utworem.
Ale wszystko zależy od Twojej wizji utworu. Ja grałam tę etiudę spokojniej, starając się ją trochę 'rozbujać'.


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Wto 19:28, 01 Wrz 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
parkerqs
Przeciętniak



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 12 Sie 2009
Posty: 37
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Pianista

PostWysłany: Śro 15:09, 02 Wrz 2009    Temat postu:

hmmm... Sam niewiem na jaką interpretacje sie zdecydowac... uwielbiam grać tą etiude szybko, puścic wodze, nie czuc ograniczen. No nic... tym razem ostateczne słowo bedzie miała moja profesor Jezyk

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dratewka
Przeciętniak



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 10 Cze 2009
Posty: 37
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Pianista

PostWysłany: Sob 20:34, 05 Wrz 2009    Temat postu:

parkerqs napisał:
hmmm... Sam niewiem na jaką interpretacje sie zdecydowac...


to zostaw ta etiude ;) jest duzo innych, a wrócisz do niej jak bedziesz bardziej doswiadczony i bedziesz miał wiecej pomysłów ;)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacobpianist
Przeciętniak



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 13 Sie 2010
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Pianista

PostWysłany: Pią 5:56, 13 Sie 2010    Temat postu:

Mariola M. napisał:
Dla mnie najlepsza jest interpretacja Luganskiego. Za wolno? hm własnie w tym tkwi piękno tej interpretacji... posłuchaj jaką magię oddaje w tym utworze. Początek, takie jakby niepewne skradanie się. Wyciąganie głosów, żadna nuta nie jest przypadkowa, wszystko przemyślane.


Jak sie skradasz to na paluszkach a nie na całych stopach. On sie nie skrada a raczej jest niepewny.

Przepiekna interpretacja Luganskiego. Rozpływa frazę jak miodzik.

Chciałem tylko powiedzieć ze rachmaninov pisał obrazy w momencie najwiekszej depresji. Były to lata 1896-1910. Nie wydaje mi sie być trafna interpretacja Lykhina.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Jacobpianist dnia Pią 6:00, 13 Sie 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość




Kto mieszka za sciana



PostWysłany: Śro 8:18, 18 Sie 2010    Temat postu:

Cytat:
Chciałem tylko powiedzieć ze Rachmaninov pisał obrazy w momencie najwiekszej depresji. Były to lata 1896-1910


W stanie ciężkiej depresji nikt nie jest w stanie tworzyć. Wszelka aktywność człowieka, czy fizyczna czy psychiczna ulega wtedy pośledzeniu. Dlatego choroba ta przynosi przerwy w twórczości. Po paru latach depresji powstał II Koncert Rachmaninowa (1901), ale kompozytor był już po psychologicznej terapii przeprowadzonej przez znajomego lekarza. Faktem jest, że oscylujące wokół depresji nastroje pojawiają się w Etiudach-Obrazach nader często.


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Śro 8:22, 18 Sie 2010, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andżelika Anna
Finezyjny Wirtuoz



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 02 Lut 2010
Posty: 1098
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: woj. mazowieckie
Płeć: Pianistka

PostWysłany: Śro 8:25, 18 Sie 2010    Temat postu:

mając depresję tak tworzyć Jezyk geniusz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość




Kto mieszka za sciana



PostWysłany: Śro 11:23, 18 Sie 2010    Temat postu:

Andżelika Anna napisał:
mając depresję tak tworzyć Jezyk geniusz.

Język niepotrzebny! Nie życzę Ci depresji i największemu wrogowi bym nie życzył!
Geniusz geniuszem, ale tworzenie było pewnie możliwe w okresach remisji, tj. wtedy, gdy choroba "odpuszczała" lub nie miała intensywnego przebiegu. Głęboka depresja może doprowadzić człowieka do samobójstwa. Praktycznie myśli on wtedy tylko o tym, a najzwyklejsze czynności życiowe przychodzi wykonywać z nieopisanym trudem.


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Śro 11:32, 18 Sie 2010, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andżelika Anna
Finezyjny Wirtuoz



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 02 Lut 2010
Posty: 1098
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: woj. mazowieckie
Płeć: Pianistka

PostWysłany: Śro 13:07, 18 Sie 2010    Temat postu:

o co Ci chodzi? chyba nie załapałeś przekazu mojej wypowiedzi. Wyjaśnię: miałam na myśli, że nalezy pogratulowac, że człowiek w takim stanie, tak wiele potrafił stworzyc, mimo wszystko). Oczywiscie,ze nalezy wspolczuc takim osobom, bo depresja to straszny stan, ale nie widze niczego niestosownego w sposobie w jaki skonstruowałam wczesniejszy post.

Poza tym. Czy na pewno miał depresje, kiedy tworzył te etiudy i II koncert? ludzie majacy depresję nie mają na nic siły, a co tu mówić o tworzeniu i to jakim. Same wielkie dzieła, wymagający ogromnego wysiłku psychicznegi, fizycznego.

Zdaje się, że kiedy tworzył II koncert depresję miał za sobą.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Andżelika Anna dnia Śro 13:15, 18 Sie 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mziel
Finezyjny Wirtuoz



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 01 Sie 2007
Posty: 1195
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków
Płeć: Pianista

PostWysłany: Śro 14:38, 18 Sie 2010    Temat postu:

Uy1n słusznie Ci Andżeliko o języku powiedział. Chodziło o niepotrzebny emotikonek. Złożenie hołdu raczej nie powinno być oblepiane czymś bliżej "nieokreślonym".

Andżelika Anna napisał:
Poza tym. Czy na pewno miał depresje, kiedy tworzył te etiudy i II koncert? ludzie majacy depresję nie mają na nic siły, a co tu mówić o tworzeniu i to jakim. Same wielkie dzieła, wymagający ogromnego wysiłku psychicznegi, fizycznego.


I właśnie dlatego we wcześniejszych postach zwrócono uwagę, że podczas depresji nie jest możliwe tworzenie, czyżbyś nie doczytała wątku?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
niezastąpiona
Finezyjny Wirtuoz



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 1112
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Pianistka

PostWysłany: Śro 14:44, 18 Sie 2010    Temat postu:

mziel napisał:
Uy1n słusznie Ci Andżeliko o języku powiedział. Chodziło o niepotrzebny emotikonek. Złożenie hołdu raczej nie powinno być oblepiane czymś bliżej "nieokreślonym".

Andżelika Anna napisał:
Poza tym. Czy na pewno miał depresje, kiedy tworzył te etiudy i II koncert? ludzie majacy depresję nie mają na nic siły, a co tu mówić o tworzeniu i to jakim. Same wielkie dzieła, wymagający ogromnego wysiłku psychicznegi, fizycznego.


I właśnie dlatego we wcześniejszych postach zwrócono uwagę, że podczas depresji nie jest możliwe tworzenie, czyżbyś nie doczytała wątku?


Najczęściej dobrzy kompozytorzy tworzą genialne rzeczy w dziwnym stanie emocjonalnym. Widzą ratunek w muzyce. Więc, co do tej depresji bym nie uważała, że zabiera natchnienie. Właśnie wtedy najbardziej są otwarci na tworzenie, bo najbardziej samotni.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andżelika Anna
Finezyjny Wirtuoz



Kto mieszka za sciana
Dołączył: 02 Lut 2010
Posty: 1098
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: woj. mazowieckie
Płeć: Pianistka

PostWysłany: Śro 15:02, 18 Sie 2010    Temat postu:

mziel, Ty nie doczytałeś, ponieważ mój wcześniejszy post był skierowany do uczestników dyskusji, a nie tylko do uy1n. Mój bład, ze nie zacytowalam, ale nie mogę tej funkcji teraz uruchomić Smutny a wiec wyjasniam. Pytanie co do tego, czy na pewno Rachmaninov mial depresje było skierowane do Jacobpianist, ponieważ po jakimś czasie doczytałam w internecie na ten temat.

Język nie dotyczył samego faktu depresji, więc dajcie już spokój. Nie czepiajmy się o wszystko.

Wydaje mi się niezastąpiona, że jakieś ogólne przygnębienie może skłaniać do większej twórczosci, ale wg mnie depresja z pewnoscią nie. To jest stan, kiedy wszystko staje się dla człowieka obojętne. Nie widzi sensu życia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Polskie Forum Pianistyczne Strona Główna -> Nagrania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin